sobota, 20 lutego 2010

;)))

Nie uważam się za walniętą tylko dlatego, że nienawidzę chodzić po sklepach z ciuchami. Nie. Wiem, iż pewnie większość z Was kocha robić takie zakupy, ale ja po prostu nie mogę tego znieść. (to taka informacja o mnie)
Po drugie: mam super przyjaciółkę. Taka mała wariatka. Myślę, że ona i moja siostra to takie dwie pokrewne dusze. Mają podobny styl. Mam nadzieję, że ich przyjaźń przetrwa wieki.
Kolejna sprawa: depresja. Raz mam wrażenie, że wszystko zawalę, a niekiedy noszę podniesioną głowę i wiem, że dam radę.

2 komentarze: