Jak się czujecie? Dziwnie? Bo ja tak. Czasem czuję się po prostu dziwnie... czasem wolę, żeby mnie nie było... Niektórzy myślą, że pisanie pamiętników w formie blogów to banał... taaak... ja do tych osób należę. Nie powiem o istnieniu tego bloga moim znajomym. Chciałabym, by był on czytany... hmmm... nie z litości. Może czasem będę popełniać błędy, może czasem się do tego nie przyznam. Umówmy się- ja jestem twarda. Nie lubię przegrywać. Mam swój honor;)))
To był taki mały wstęp. Teraz pora na rozwinięcie. Macie czasem wrażenie, że nie istniejecie dla innych ludzi? Że Wasi znajomi Was olewają? Że mówią: "Jesteś dla mnie tak samo ważna jak ona"- stwierdzają??? Moi przyjaciele tak robią, choć ja znam prawdę. To nie chodzi o to, że dostałam mniejszą kartkę na WALENTYNKI niż ta "druga"... nie, nie o to chodzi. Po co kogoś okłamywać, że ten KTOŚ jest tak samo ważny jak pozostali, kiedy prawda wygląda zupełnie inaczej? Komu wtedy zaufać? Komu się zwierzyć? Ja mam wiele takich sekretów, które należą tylko do mnie. Dlaczego? Bo przyjaźń w parę osób się nie sprawdza. Ty KOMUŚ zaufasz, a ten KTOŚ wygada swojej drugiej przyjaciółce... Tak to jest. Naprawdę lepiej mi jest być samej. Nie muszę cierpieć. Wprowadzacie kogoś do swojej paczki, po czym ta osoba wsiąka w nią, a Ty się oddalasz... Jak jest z Wami? Jakie są Wasze przeżycia, rozterki? Wiem, że nie powinnam się nad sobą użalać i tego nie robię. Wiem też, że wiele osób ma gorsze problemy. Jednak nawet te małe potrafią wysysać z nas szczęście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz